Bardzo przepraszam czytelników za nieobecność bloga przez ostatnie dni. Była to przerwa techniczna, której potrzebowałam na przemyślenie tego i owego, a szczególnie sposobu, w jaki przedstawiam się w okienku "o mnie" - otóż jest tam napisane, że z wykształcenia jestem teologiem. Fakt ten (mojego przedstawiania się jako teolog) wzbudził ostatnio pewne zamieszanie wsród czytelników bloga i dyskusja przeniosła się w real, w związku z tym wyjaśniam wszystkim miłym gościom:
1. rzeczywiście mam prawo posługiwać się tytułem mgr lic. nauk teologicznych. Prawo to przyznał mi Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jak dobrze pójdzie, to za dwa lata będę dr.
2. Absolwent polonistyki to polonista, historii - historyk, a teologii - teolog.
3. Praca i badania naukowe teologa wymagają mądrości i świętości życia, czym różnią się od pracy polonisty czy historyka.
4. Ja, niestety, jestem dopiero czeladnikiem w sztuce teologii. Za wszystkie wpadki i wstydliwe błędy z góry przepraszam.
5. Całe szczęście niniejszy blog nie dotyczy teologii. Wręcz stara się omijać tego rodzaju zagadnienia (patrz punkt poprzedni). W ogóle nie chcę się mądrzyć publicznie na temat nauki Kościoła.
Jeżeli już nie będę mogła się powstrzymać, komenatarze teologiczne będę publikować pod pseudonimem (np. "kicia_24") a nie pod własnym nazwiskiem.
piątek, 14 grudnia 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
Świetna ta "kicia_24". Tak trzymaj! :-)))
Fajnie, że wróciłaś z realu znowu do wirtualu. Pozdrawiamy (T+E)
Witamy w prawdziwym świecie :)
BTW: czy po skończeniu studiów filozoficznych jest się automatycznie filozofem? Nurtuje mnie ostatnio ta kwestia, nie wiem jak się podpisywać :)
Prześlij komentarz