piątek, 7 marca 2008

Bomby

Tym razem zaczyna się naprawdę robić niebezpiecznie, a przynajmniej na to wygląda: w nocy wybuchła pizzeria na Jutlandii, zginęła dziewczyna mieszkająca piętro wyżej a dwie osoby są ranne. Jeszcze nie wiadomo, czy to zamach, może chodzić o wybuch gazu, ale wszyscy spodziewają się raczej zamachu.
Pod koniec lutego wybuchły 4 bomby w solariach, w Kopenhadze. Podobno ma to związek z nieszczęsnymi karykarurami Mahometa, chociaż mi się wydaje, że sprawa karykatur jest tylko pretekstem.
Na temat całej sprawy bardzo ciekawie pisze Jakob Illeborg, duński dziennikarz mieszkający w Londynie. Polecam jego komentarz, jest z pewnością bardziej komptetentny ode mnie. Jego krytyczne podejście do duńskiej polityki imigracyjnej i przeciwstawianie jej udanej polityce brytyjskiej wydaje mi się charakterystyczne - the grass is always greener on the other side... Według mnie z kolei duńska polityka jest całkiem udana, w porównaniu z np. francuską. Ale teraz pomału staje się jasne, że w żadnym kraju europejskim nie udało się stworzyć "multikulturalnego społeczeństwa". Dania także nie jest już "krajem bez bomb".

Brak komentarzy: